Poniedziałek, 7 września 2026 Imieniny: Regina, Melchior, Domosława
Polityka krajowa

Podatki dla Polaków - co się zmieni od 2027 r.?

19.08.2026 Wideo
Od 2027 roku zmieni się skala podatkowa PIT. Pierwszy próg wzrósnie do 130 tys. zł, a nowa stawka 24% dotknie dochodów między 130 a 150 tys. zł. Reformę poparli 3,5 mln podatników, którzy mogą zaoszczędzić nawet 3600 zł rocznie.
Wideo Podatki dla Polaków - co się zmieni od 2027 r.?

Nowa skala podatkowa od 2027 roku

Rząd przedstawił pierwszą od wielu lat kompleksową reformę systemu podatkowego, która ma wejść w życie od 2027 roku. Głównym celem zmian jest zmniejszenie obciążeń dla rosnącej klasy średniej oraz przekształcenie struktury opodatkowania tak, by była bardziej progresywna i sprawiedliwa. Do tej grupy należą m.in. nauczyciele, pielęgniarki, urzędnicy czy pracownicy sektora usług, którzy odczuwają znaczące skutki podwyżek cen i inflacji. Dzięki podniesieniu pierwszego progu podatkowego do kwoty 130 tys. zł, ponad trzy miliony podatników będzie objętych niższą stawką 12%, co bezpośrednio wpłynie na ich miesięczne budżety.

Wprowadzona zostanie także nowa, pośrednia stawka podatkowa wynosząca 24%, która będzie obowiązywać dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Dotychczasowa stawka 32% pozostaje jednak w mocy dla osób z dochodami powyżej 150 tys. zł. Dzięki temu rozwiązaniu, odsetek osób płacących najwyższy podatek spadnie z 14% do 7,2%, co ma znaczyć, że mniej ludzi zostanie zakwalifikowanych do najcięższej grupy opodatkowanej.

„Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy.”

Donald Tusk, Premier RP

Kto skorzysta najbardziej?

Według szacunków Ministerstwa Finansów i Gospodarki, łącznie z reformy może skorzystać nawet 3,5 miliona podatników. Osoby, które będą mogły liczyć na największe oszczędności, to ci, którzy dochodzą od 130 tys. zł rocznie, a ich roczne oszczędności mogą sięgać nawet 3600 złotych. To znaczy, że każdy miesiąc będą mogli przeznaczyć dodatkowe środki na codzienne wydatki, oszczędności czy inwestycje w rozwój. Dla wielu z nich będzie to realna ulga w życiu codziennym, szczególnie w kontekście rosnących cen nieruchomości, energii czy żywności.

Reforma ma także charakter progresywny - im wyższy dochód, tym większy procent jego część trafia do budżetu państwa. Dlatego też największe obciążenia poniosą nie tylko najbogatsi, ale i najwięksi przedsiępcbiorcy. Rząd zamierza podnieść podatek CIT z 19% do 22% dla firm osiągających roczne przychody powyżej 200 mln złotych, czyli 50 mln euro. To ma być kolejny element polityki podatkowej skierowanej przeciwko nadużyciom i nierównościom.

„Postanowiliśmy wspólnie z Ministrem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej.”

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Finansowanie reformy - firmy i bogaci płacą więcej

Reforma systemu podatkowego wymaga znacznych środków finansowych - miliardów złotych rocznie. Aby nie obciążać całego społeczeństwa, rząd zakłada, że koszty tej zmiany poniosą przede wszystkim największe firmy oraz osoby o najwyższych dochodach. Dla grup kapitałowych i dużych koncernów zwiększona zostanie stawka CIT, a także wprowadzona nowelizacja dotycząca tzw. podatku solidarnościowego, który ma sięgać 5% dla dochodów powyżej 1 mln złotych.

Dodatkowo planowane jest przywrócenie limitu przychodów warunkującego prawo do wyboru ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych - ma to wynosić 250 tys. euro. Minister Domański tłumaczy, że dotychczas osoby o bardzo podobnych dochodach mogły płacić zupełnie inne kwoty podatków w zależności od wybranej formy rozliczeń. Nowe rozwiązanie ma usprawnić system i uczynić go bardziej przejrzystym oraz sprawiedliwym.

Co to znaczy dla Mierzęcic i regionu?

W Mierzęciech i okolicznych gminach wiele osób pracuje w sektorze usług, edukacji czy ochrony zdrowia - to właśnie oni mogą liczyć na największe korzyści z proponowanej reformy. Dla rodzin z dziećmi, które codziennie mierzą się z rachunkami za prąd, wodę czy żywność, dodatkowe 3600 złotych rocznie może stanowić istotną ulgę. Szczególnie ważne będzie to dla młodych rodzin, które dopiero zaczynają budować swoje finanse domowy.

Lokalne firmy, które nie osiągają przychodów powyżej 200 mln złotych, nie zostaną objęte podwyżką CIT, co oznacza, że ich działalność nie będzie bezpośrednio obciążona nowymi obowiązkami. Jednakże większe przedsiębiorstwa z regionu, takie jak hodowle rolne czy firmy przetwórcze, będą musiały dostosować się do nowych warunków opodatkowania. Warto przyznać, że sam fakt wprowadzenia trzech progów podatkowych może zachęcić do inwestowania w rozwój kompetencji i podnoszenie efektywności, co korzystnie wpłynie na całą gospodarkę lokalną.

  • Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony do 130 tys. zł od 2027 roku.
  • Nowa stawka pośrednia wyniesie 24% dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł.
  • Stawka 32% obowiązywać będzie tylko dla dochodów powyżej 150 tys. zł.
  • Roczna oszczędność dla niektórych podatników może wynieść nawet 3600 złotych.
  • Podatek CIT dla firm powyżej 50 mln euro przychodu wzrósnie z 19% do 22%.
  • Podatek solidarnościowy dla dochodów powyżej 1 mln zł wyniesie 5%.
  • Limit przychodów dla ryczałtu ewidencjonowanego zostanie ustalony na 250 tys. euro.

Polityka fiskalna bez deficitu

Rząd podkreśla, że proponowane zmiany nie generują nowego deficytu budżetowego - są one neutralne z punktu widzenia finansów państwa. Dlatego też nie ma potrzeby zwiększania długu publicznego ani wprowadzania nowych opłat dla obywateli. To ważny aspekt, biorąc pod uwagę aktualną sytuację gospodarczą Polski, która jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Unii Europejskiej. Wzrost płacy i dochodów obywateli musi iść w parze z odpowiedzialnym zarządzaniem publicznymi środkami.

Jednakże niektórzy krytycy tej reformy, w tym m.in. poseł Andrzej Złowski, sugerują, że Prezydent może rozważyć weta, argumentując tym, że chroni ono przedsiebiorstwa kosztem pracujących. Według komentatorów, takie postępowanie mogłoby spotkać się z oporem społeczną, szczególnie wśród osób czekających na realną ulgę podatkową. Rząd liczy jednak na poparcie społeczne oraz poparcie samych obywateli, którzy od lat borykają się z rosnącymi kosztami życia.

„Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze.”

niesprecyzowany komentator
Źródło: serwis Rzeczypospolitej Polskiej